Wielki pożar wieżowca w Londynie! Ostrzegali wiele razy… (WIDEO, AKTUALIZACJA)

By Dział: Katastrofy | 14 czerwca 2017

Podstawowe informacje i nagrania pożaru.

W wielkim pożarze 27-piętrowego wieżowca Grenfell Tower w zachodnim Londynie jest co najmniej 17 ofiar śmiertelnych – potwierdziła brytyjska policja. Rannych jest co najmniej 74-ch, tym ok. 20 w stanie krytycznym – tylu trafiło do londyńskich szpitali.

Pożar wybuchł w środę ok. godz. 1 w nocy czasu lokalnego (2:00 czasu polskiego). Wiadomo, że wielu mieszkańców budynku to muzułmanie. Nie spali oni w czasie święta Ramadanu i to prawdopodobnie znacznie pomogło w ewakuacji.

“Ludzie zostali uwięzieni na wyższych piętrach. Słychać było w nocy ich krzyk. Oni spłonęli” – relacjonuje jeden ze świadków pożaru cytowany przez BBC Radio London. “Widziałem to na własne oczy: widziałem jak ludzie skaczą. Z góry sypał się też gruz” – mówi inny świadek.


Jedna z uwięzionych kobiet zrzuciła z 10-go piętra swoje dziecko owinięte w koce. Cudem zostało ono złapane przez mężczyznę na dole. Z kolei polski MSZ podał, że wśród poszkodowanych jest też polsko – brytyjska rodzina, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Polski konsul udziela jej pomocy.

Przyczyna pożaru nie jest na razie znana, ale wiadomo, że lokatorzy skarżyli się wcześniej na zaniedbania administracji budynku w zakresie bezpieczeństwa. “To naprawdę przerażająca myśl, ale obawiamy się, że tylko jakaś katastrofa ujawni zaniedbania i niekompetencję naszego właściciela, firmy KCTMO” – pisała Grenfell Action Group w listopadzie ub. roku.

Teraz Grupa zamieściła nowy wpis: “Wszystkie nasze ostrzeżenia trafiły do głuchych uszu. Przewidywaliśmy, że taka katastrofa jest nieuchronna. Że to tylko kwestia czasu”. W wieżowcu było 120 apartamentów i mieszkało w nim ponad 600 osób.


Pożar gasi ponad 200 strażaków. Na miejscu było też ponad 100 ratowników medycznych i lekarzy. Z wieżowca unosił się gęsty dym. Przez wiele godzin widać było, że zasięg pomp gaśniczych nie dochodził nawet do połowy budynku. Dopiero potem ściągnięto pompy o większym zasięgu.

Wszystko powyżej połowy budynku samo się więc dopaliło. Nikt nie mógł przeżyć na najwyższych piętrach jeśli tam pozostał.

Reporters.pl [Smutne]

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow