Gdzie ucieknie przed muzułmanami słynna pisarka z Norwegii: do Polski czy na Węgry?

By Dział: Społeczeństwo | 15 czerwca 2017

Hege Storhaug wsiada w samochód i jedzie sprawdzić, do którego z tych krajów wyemigrować. Ma dość życia w Norwegii wśród muzułmańskich imigrantów. Przekonajmy ją, że u nas będzie jej lepiej.

Autorka wielu znanych na Zachodzie powieści, w tym “Islam. Jedenasta Plaga” ujawnia w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, że podobne plany ma wielu jej rodaków. “Wiele osób mówi mi, że swoje pieniądze przeniosło z Norwegii za granicę, inwestując w USA i w Azji. Stracili wiarę w Europę Zachodnią” – przyznaje pisarka.

“Bardzo często spotykam się z pytaniami od osób i z lewicy i z prawicy – od normalnych osób, nie żadnych wariatów – dokąd radziłabym im wyjechać. Mówię im, że ja bardzo poważnie myślę o Europie Wschodniej jako miejscu, gdzie za kilka lat przeniosę się na emeryturę. Latem zamierzam wyruszyć w drogę samochodem i sprawdzić Polskę i Węgry” – zapowiada Storhaug.

Naszym zdaniem – przy całym szacunku dla Węgier – Polska byłaby dla niej bardziej odpowiednim krajem. Przede wszystkim – my mamy morze, a Norweżka przywykła w Oslo do mieszkania blisko morza. Po drugie – z Polski jest znacznie bliżej do jej norweskiej ojczyzny, którą opuści i gdzie zapewne zostanie wielu jej znajomych, rodzina i sprawy, w które jest zaangażowana.


A po trzecie – język. Język węgierski, w przeciwieństwie do fińskiego, nie jest spokrewniony z norweskim, więc dla pisarki nie będzie wcale łatwiejszy. A język polski – pomimo, że też niełatwy do nauczenia się, jest jednak bardziej przyswajalny.

Te trzy powody wydają nam się najważniejsze, ale może czytelnicy wymyślą jeszcze inne. Swoją drogą Prezydent RP może przecież własną decyzją nadać polskie obywatelstwo wybitnym osobom, które chciałyby osiedlić się w naszym kraju. Znana na całym świecie norweska pisarka z pewnością taką osobą jest i dla Polski byłaby to niemała korzyść.

Ona sama nie ukrywa, że żyć w kraju zdominowanym przez islam już się nie da i chwali Polskę za to, że nie idzie tą drogą. “Przez 25 lat mieszkałam w Oslo. Na szczęście już się wyprowadziłam. Kiedyś nie widać było na ulicach kobiet z zasłoniętymi twarzami. Teraz dziewczynki, nawet roczne i dwuletnie, chodzą w chustach. Widać też coraz więcej mężczyzn w arabskich białych strojach i salafitów z brodami” – przyznaje.


Czytaj także: Takich imigrantów chcemy! Brytyjczyk przypomina nam, czym jest Polska (WIDEO).

Reporters.pl 

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow