Piwny bohater! Po pijaku uratował setki ludzi z pożaru Grenfell Tower (FOTO)

By Dział: Katastrofy | 17 czerwca 2017

W Londynie powinni postawić mu pomnik.

Niesamowitą historię masowej ewakuacji mieszkańców ogarniętego pożarem apartamentowca Grenfell Tower w Londynie ujawnia The Sun. To nie żadna straż pożarna ocaliła tym razem życie setek ludzi, ale niejaki Miguel Alves, lokator tego domu.

Chociaż raz picie z kolegami do późna w nocy przyniosło jakąś korzyść zamiast samych strat. W nocy z wtorku na środę pan Miguel wracał właśnie nietrzeźwy do domu po wieczornym spotkaniu przy piwie w pubie.

Nie wiadomo, czy przez pomyłkę, czy dla zabawy, zamiast nacisnąć w windzie guzik 13-go piętra, gdzie mieszka z żoną i dwójką dzieci, “nacisnęło mu się” piętro 4. Traf chciał, że to właśnie na tym piętrze – prawdopodobnie na skutek eksplozji lodówki w jednym z mieszkań – rozpoczął się wielki pożar, który według najnowszych danych pochłonął życie nawet 65-ciu osób, a kilkadziesiąt poparzył.


Kiedy Alves otworzył drzwi windy w twarz uderzyła go fala dymu. Adrenalina zadziałała. Pan Miguel błyskawicznie wytrzeźwiał. Rzucił się do windy i pojechał na 13-te piętro, żeby ostrzec rodzinę. Następnie zaczął biegać po piętrach, waląc do wszystkich drzwi, budząc lokatorów i każąc im uciekać.

W ten sposób postawił na nogi większość z 600 mieszkańców domu, dzięki czemu zdążyli oni ewakuować się przed błyskawicznie rozprzestrzeniającym się ogniem. Gdyby nie on – setki ludzi mogły spłonąć żywcem.


Niestety, ogień okazał się szybszy od pana Miguela, idąc pędem z dołu w górę przez szpary między elewacją budynku a panelami ocieplającymi. Brytyjskie media piszą, że to właśnie te panele, których montaż w ubiegłym roku wymusiły przepisy UE, były przyczyną tak wielkiej tragedii.

Czytaj: Mordercza Dyrektywa! Prawo UE spaliło ludzi żywcem w Londynie. “To działa jak komin” (FOTO).

Reporters.pl [Akcja-Wojna-Szpieg]

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow