Muzułmanin celowo staranował ludzi. Wyrok jak za jazdę “bez prawka”. “Bo pościł w Ramadanie” (WIDEO)

By Dział: Przestępczość i Terror | 17 czerwca 2017

Policja ujawniła nagranie.

Do takich drastycznych ataków – choć brzmi to ponuro – wielu z nas zdążyło się już przyzwyczaić. Ale do takich wyroków nadal trudno. Brytyjski sąd skazał właśnie na zaledwie 5 lat więzienia 26-letniego muzułmanina Lugmana Aslama, który w czerwcu ubiegłego roku rozjechał swoim vanem 5-ciu przechodniów – podaje Daily Mail.

Na filmie z monitoringu widać jak samochód z dużą prędkością celowo wjeżdża w grupę idących chodnikiem osób, potrącając je i wyrzucając w powietrze. Jeden z najechanych dosłownie cudem uniknął zmiażdżenia przez auto.

Jednak miejscowy sędzia skupił się tylko na tym, że choć atak wyglądał groźnie, to nikt nie został zabity, a rany nie okazały się groźne dla życia poszkodowanych. I teraz uwaga – oto jaką podano dodatkową okoliczność łagodzącą: był to okres muzułmańskiego Ramadanu i sprawca ataku pościł od 20-tu dni, a wcześniej został obrażony i zemścił się “niezbyt mocno”.


Uznano go jedynie winnym “niebezpiecznego kierowania” i “próby zadania ciężkich obrażeń”. Ciekawe jak sąd ustalił, że islamski świr wjeżdżając pędem w ludzi miał zamiar tylko ich poranić, a nie pozabijać i dlaczego nie sądzono go za próbę 5-krotnego zabójstwa?

Na koniec sędzia pochwalił jeszcze skazanego: “Jest pan dobrym mężem i ojcem i otrzymałem bardzo dobre referencje na pana temat. Działa pan też na rzecz swojej społeczności. To wszystko musiałem wziąć pod uwagę”. Tego, że uciekł z miejsca ataku, a potem kłamał w śledztwie, że przednią szybę uszkodziło mu potrącone zwierzę sąd już najwyraźniej pod uwagę nie wziął.

Dodatkowo Aslam dostał jeszcze zakaz kierowania autem, ale tylko na 4,5 roku. Najwyraźniej sędzia z góry założył, że wyjdzie z więzienia przed terminem i trzeba mu od razu pozwolić dalej jeździć. U nas po nowelizacji Kodeksu Karnego będzie można dostać 5 lat za samo kierowanie bez prawa jazdy. No ale przecież my jesteśmy Ciemnogrodem.


Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow