Niemcy: zakaz “uśmiechania się bez powodu”! Lewacka krucjata przeciw seksownym panienkom (FOTO)

By Dział: Polityka Społeczeństwo W popularnych | 19 czerwca 2017

Świat stanął na głowie: prawica musi bronić golizny przed lewakami!

Złożone z Partii Lewicy i Zielonych władze Berlina wydały zakaz umieszczania na ulicznych billboardach reklamowych zdjęć i wizerunków, które “seksualizują” kobiety, pokazując piękne, uśmiechnięte dziewczyny. Zdaniem niemieckich polityków, takie reklamy są “seksistowskie” – donosi The Local.

Do zakazu, który został wprowadzony już w zeszłym roku, mają teraz zostać dodane kolejne, w których niemiecka lewica postanowiła dokładnie zdefiniować na czym polega, jej zdaniem, ów “seksizm”.

Otóż jest to “pokazywanie pięknych kobiet, które są jednocześnie słabe, histeryczne, tępe, szalone, naiwne albo całkowicie kierują się swoimi emocjami”. Zakazane mają również zostać reklamy, “na których kobieta jest skąpo ubrana i uśmiecha się bez powodu, a mężczyzna jest ubrany całkowicie i wygodnie”. “To bowiem stwarza wrażenie, że płcie nie są równe – dowodzi Partia Lewicy.

Teraz – jak na lewacką niemiecką biurokrację przystało – powołany zostanie specjalny “zespół ekspertów”, którzy będą decydować czy coś jest “seksistowskie”, czy tylko “seksowne”, czy kobiety “uśmiechają się bez powodu”, czy może jednak “w sposób uzasadniony” i w ogóle co ludzie mają prawo oglądać, a czego nie.

Oprócz Partii Lewicy i Zielonych zakaz poparli też socjaldemokraci z SPD. I zupełnie niespodziewanie w obronie golizny i uśmiechów na reklamach wystąpili oprócz liberałów z FDP także konserwatywni Chrześcijańscy Demokraci z CDU. Ich zdaniem, taki zakaz to “wtrącanie się polityków do zasad wolnego rynku” i “łamanie prawa do wolności wypowiedzi”.

O tym, że rządzącym w Niemczech elitom politycznym, a lewakom w szczególności, od dawna kłania się psychiatra – wiadomo nie od dziś, chociaż tym razem przeszli oni samych siebie. Z drugiej strony czemuś nas nie dziwi, że zakaz uśmiechania się i emocji na billboardach wprowadzono akurat w Niemczech. W Paryżu by coś takiego mimo wszystko nie przeszło.

Groźne jest jednak co innego – wydawanie takich zakazów to przecież nic innego jak chamska komunistyczna cenzura. Zakaz “uśmiechania się bez powodu” przypomina raport pewnego milicjanta z PRL-u, który pisał, że “obywatel ten stanowi element antysocjalistyczny, gdyż przechadza się przed naszym posterunkiem krokiem szyderczym”.

Zakaz w Niemczech wymusiły też prawdopodobnie tamtejsze konserwatywne środowiska islamskie. Dziś zabronią pokazywania “uśmiechniętych bez powodu” kobiet w strojach kąpielowych, jutro każą pokazywać kobiety tylko w hidżabach, a potem w ogóle znikną one z billboardów. To może lepiej od razu doklejcie im wielkie muzułmańskie brody i będzie po problemie?

Reporters.pl 

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow