“Syberyjski tatuś” zgwałcił córki 729 razy! “Nikt nic nie zauważył”

By Dział: Przestępczość i Terror | 26 czerwca 2017

Nie wiemy jak rosyjska policja to policzyła, ale “wynik” jest szokujący.

Jak donosi “The Siberian Times”, w Komsomolsku nad Amurem na Dalekim Wschodzie Rosji aresztowano mężczyznę, którego oskarżono o dokonanie 729-ciu gwałtów na swoich pięciu przybranych córkach. W ostatnim czasie cztery z nich gwałcił niemal codziennie, a piątą czasami. Wszystkie były niepełnoletnie – najstarsza miała 17 lat.

Jak poinformował Ilja Gudkow z Komitetu Śledczego w Chabarowsku, mężczyzna zaczął gwałcić na jesieni 2012 r. i powtarzało się to regularnie aż do jego zatrzymania w lutym br. Pewnie w ogóle nie wyszłoby to na jaw, gdyby jedna z dziewczynek w końcu nie poskarżyła się swojej nauczycielce.

Gwałciciel z Komsomolska był prawnym opiekunem tych dziewcząt, które przyjął z miejscowego Domu Dziecka, pobierając za opiekę nad każdą z nich od państwa po 20 tys. rubli miesięcznie (1300 PLN). Przez lata ani miejscowa opieka społeczna, ani żadne inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo sierot nie zauważyły żadnych nieprawidłowości.


W tej sprawie wszczęto także odrębne śledztwo przeciwko urzędnikom winnym zaniedbań w nadzorze nad dziećmi. Nikt nie jest w stanie zrozumieć jak to w ogóle było możliwe, że samotnemu mężczyźnie powierzono opiekę nad 5-ma dziewczętami. Lokalna minister edukacji Ałła Kuzniecowa zapewnia, że “kontrole nie ujawniły nieprawidłowości”.

Wiadomo, że wcześniej gwałciciel mieszkał ze swoją konkubiną, która dla odmiany opiekowała się trzema chłopcami z Domu Dziecka. Mieli też trójkę własnych dzieci. Teraz zgwałcone dziewczęta wróciły do sierocińca, a ich przybranego ojca czeka proces.

Jego nazwiska, podobnie jak jego ofiar, lokalna policja nie ujawnia. Zgodnie z rosyjskim prawem, “syberyjskiemu tatusiowi” grozi do 15 lat więzienia.


Reporters.pl [Refleksja]

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow