Armia Białorusi zaatakowana nagą bronią! (WIDEO)

Zdesperowany golas rzucił poważne wyzwanie armatom Aleksandra Łukaszenki.

Kolejny skandal miał miejsce w czasie przygotowań do parady wojskowej z okazji Dnia Niepodległości Białorusi, która ma się odbyć 3 lipca w Mińsku. Jak wiadomo, już na wiele dni przed jej rozpoczęciem białoruska stolica rozjeżdżana jest ćwiczącymi czołgami, armatami i wozami pancernymi.

Irytuje to wielu mieszkańców – wiadomo, że nic tak dobrze nie ukołysze do snu jak nocny chrzęst gąsienic, czołgi ryją też asfalt na jezdniach i sieją grozę wśród przechodniów, szczególnie kiedy ostatnio jeden z nich wpadł w poślizg i z impetem wyrżnął w słup uliczny, obalając go na ziemię wraz z pobliskim drzewem.

Kiedy apele do Ministerstwa Obrony by przeniosło te swoje parady na przedmieścia nie spotkały się ze zrozumieniem, jakiś desperat postanowił użyć… nagiej broni. Gdy kolejna kolumna transporterów opancerzonych jechała ulicą Orłowską wyskoczył znienacka na środek jezdni, obnażył się i przez 30 sekund rzucał wyzwanie białoruskiej armii kręcąc genitaliami na jej powitanie.


Na widok zbliżającego się milicjanta mężczyzna szybko wciągnął spodnie, ale bynajmniej nie rzucił się do ucieczki, ale zaczął bawić się z funkcjonariuszem w kotka i myszkę, a w końcu rąbnął go w głowę i zrzucił czapkę, po czym zbiegł.

Milicyjne władze Mińska ogłosiły jednak, że nagi prowokator został już schwytany. Postawiono mu zarzuty chuligaństwa, widocznego okazania zniewagi społeczeństwu i poważnego naruszenia porządku publicznego. Jak bardzo widocznego i poważnego? Trudno powiedzieć bo na nagraniu widzimy mężczyznę głównie od tyłu. W każdym razie grozi mu do 3-ch lat więzienia.



Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow