To koń, nie piłkarz! Zaorał rywalem kawał boiska. Trybuny padły ze śmiechu (WIDEO)

By Dział: Ciekawostki W popularnych | 30 czerwca 2017

Hiszpan zawinił, Norwega ukarali.

Zdumiewający faul miał miejsce w czasie meczu ligi norweskiej między Sandefjord i Tromso. W drugiej połowie meczu, przy stanie 1:1, Thomas Lehne Olsen z Sandefjordu znalazł się na doskonałej pozycji. Szykował się długi rajd z połowy boiska na bramkę, który mógł zakończyć się golem.

Ale się nie zakończył. Hiszpański pomocnik Pau Morer grający w barwach Tromso rozpaczliwie uczepił się bowiem koszulki Olsena, usiłując go zatrzymać. Nie od razu mu się to jednak udało. Rozpędzony Olsen przez prawie 20 metrów ciągnął go za sobą po boisku.

Wyglądało to tak komicznie, że nawet oburzeni w pierwszej chwili kibice Sandefjordu zaczęli w końcu pokładać się ze śmiechu. Zawodnikom puściły jednak nerwy, doszło do przepychanek. A finał tego faulu okazał się nie mniej zdumiewający: sędzia ukarał żółtą kartką… obu zawodników – i ciągnącego, i ciągniętego, uznając najwyraźniej, że “obaj byli zamieszani w ciągnięcie”.


Słusznie. Karać tylko obcokrajowca – Hiszpana, a swojemu darować – to byłoby przecież sprzeczne ze skandynawskim poprawnym politycznie poczuciem sprawiedliwości. Zobacz jeszcze bardziej dziwny “faul”, który niedawno miał miejsce w lidze brazylijskiej: Czarownik? Piłkarz powalił przeciwnika magicznym ciosem! (WIDEO).


Reporters.pl [Wyczyn-Chacz]


Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow