Imigranci przyszli z reklamacją do fryzjera (WIDEO)

Pasemka nie przypadły do gustu?

Australijska policja w Melbourne opublikowała nagranie z monitoringu w jednym z tamtejszych zakładów fryzjerskich. Widać na nim jak 20-osobowa “wycieczka” Somalijczyków wpada do środka i energicznie “wyraża swoje niezadowolenie”.

Już po chwili w zakładzie na Nicholson Street następuje totalna demolka, a prawie 30 wściekłych facetów, głównie czarnoskórych, okłada się pięściami, kijami, taboretami i czym popadnie. Jeden mógł mieć indiańskie korzenie bo walił tomahawkiem i w końcu trafił drugiego w głowę. “Na miejscu było dużo krwi, ale ranny przeżył. Trafił do szpitala. Mogło być gorzej” – mówią policjanci.

W międzyczasie ktoś “buchnął” z kasy 600 dolarów. Jak poinformował Starszy Detektyw Peter Street, był to już drugi atak na ten zakład fryzjerski. Pierwszy personelowi udało się odeprzeć, ale po zaledwie 5-ciu minutach imigranci wrócili w znacznie większej liczbie i “dokończyli sprawę”.


Na nagraniu widzimy już ten drugi atak. I – co ciekawe – na razie nikogo nie udało się zatrzymać. Policja nie jest też za bardzo w stanie ustalić motywy napastników. Jak widać, pomimo że marynarka wojenna Australii zawraca na morzu łodzie z nielegalnymi imigrantami, to i tak wielu z nich zdążyło się już w tym kraju świetnie “zintegrować”.


Reporters.pl


Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow