Bez Brytyjczyków budżet UE się sypie! Tną rolnictwo i naukę byle utrzymać imigrantów

By Dział: Gospodarka i Pieniądze Polityka | 13 lipca 2017

Brexitowa “czarna dziura finansowa” w połączeniu z coraz większymi wydatkami na uchodźców grozi rozsadzeniem unijnego budżetu.

Przed październikowymi negocjacjami z Parlamentem Europejskim budżetu UE na przyszły rok, zaczyna robić się gorąco. Pomimo, że kraje członkowskie UE uzgodniły właśnie jego projekt, wielu eurodeputowanych jest nim oburzonych.

Wprawdzie w 2018 roku Wielka Brytania po raz ostatni wniesie jeszcze swoją składkę do wspólnego budżetu Unii Europejskiej, ale już teraz widać, że kiedy wpłat od Brytyjczyków zabraknie, sytuacja stanie się poważna.

Na papierze projekt przyszłorocznego budżetu UE wygląda znakomicie: wpływy w wysokości 158.9 mld euro – wzrost o 0,6 proc. i wydatki w wysokości 144.4 mld euro, czyli wyższe o 7,4 proc. Pozostaje więc nawet rezerwa na wypadek niespodziewanych zdarzeń.


Z punktu widzenia Polski, która jest największym beneficjentem budżetu UE, zostały w nim zagwarantowane odpowiednie środki na pełną realizację Wspólnej Polityki Rolnej i unijnej polityki spójności, co jest szczególnie ważne dla uboższych regionów mniej zamożnych państw Unii – ocenia polskie Ministerstwo Finansów.

Jednak projekt budżetu wywołał w czwartek falę oburzenia wśród deputowanych Parlamentu Europejskiego. Twierdzą oni, że wzrost jest tylko pozorny, a w rzeczywistości w budżecie dokonano wielkich cięć w wydatkach na badania naukowe, rolnictwo i projekty infrastrukturalne, aby zapewnić pieniądze na przyjmowanie imigrantów, co jest nazywane “walką z kryzysem migracyjnym”.


“To są niedopuszczalne i dyskryminujące cięcia, które są sprzeczne z wcześniejszymi obietnicami wspierania naszego rozwoju gospodarczego i tworzenia nowych miejsc pracy!” – oburza się rumuński eurodeputowany Siegfried Muresan, cytowany przez Daily Express.


Według niego, “cięcia dotknęły głównie tych obszarów, które przyniosłyby w przyszłości wzrost gospodarczy wielu państw i stanowiłyby inwestycję na przyszłość. To jest pozbawione jakiejkolwiek logiki” – ocenia rumuński polityk, a jego ocenę poparło wielu eurodeputowanych.

Tak więc pomimo szybkiego zatwierdzenia przez Radę UE budżetu proponowanego przez Komisję Europejską, widać wyraźnie, że walka z Parlamentem Europejskim o pieniądze będzie zażarta.

Märt Kivine – wiceminister finansów Estonii, która obecnie sprawuje rotacyjną prezydencję w UE ostrzegł, że “jeśli nie uda się uchwalić budżetu szybko i harmonijnie, wiarygodność Unii zostanie zagrożona”.

Jeśli takie problemy pojawiają się już teraz, to co będzie kiedy od 2019 r. swoją składkę do wspólnego budżetu przestanie wnosić Wielka Brytania – trzeci co do wielkości płatnik wśród krajów UE? W jaki sposób załatać “czarną dziurę” po Brexicie w wysokości 15-17 mld euro? – zastanawiają się eksperci.

Na ograniczenie wydatków nie zgadzają się bowiem eurodeputowani, wspierani przez część krajów członkowskich, m.in. Hiszpanię i Włochy. Z kolei takie kraje jak Austria, czy Holandia ostrzegają, że nie zapłacą do wspólnego budżetu ani jednego eurocenta składki więcej.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow