Przychodzi baba do kabiny. Czyli mobilne mini-przychodnie samoobsługowe (FOTO)

W końcu nie trzeba będzie zrywać się rano, żeby zapisać się do lekarza, a potem czekać w kolejce. Wzywasz przychodnię smartfonem i sama do ciebie przyjeżdża.

Tak właśnie będzie już wkrótce wyglądała medycyna przyszłości. Przynajmniej ta podstawowa. Kompania Artefact Group zademonstrowała pierwszy projekt mobilnej kabiny medycznej wyposażonej w sztuczną inteligencję.

Jeżdżąca jednoosobowa mini-klinika przypomina trochę uliczną toaletę, ale zapewniamy was, że jest od niej znacznie bardziej zaawansowana technologicznie. W środku naszpikowana jest inteligentnymi czujnikami diagnostycznymi, które przeanalizują wasz stan zdrowia od pięt po czubek głowy.

Bransolety mierzące ciśnienie, EKG, inteligentna waga, termografia, aparatura do osłuchania płuc i akcji serca, do analizy krwi, a nawet moczu i kału sprzężone z… inteligentną toaletą. A czego kabina o was jeszcze nie wie, to sama sobie ściągnie przez Internet z waszej macierzystej przychodni.

Po wykonaniu wszelkich możliwych badań i przeanalizowaniu wyników kabina postawi wam diagnozę, skieruje do odpowiedniego specjalisty, a nawet umówi wizytę w celu dalszego leczenia. A jeśli to tylko zwykłe przeziębienie lub inna typowa dolegliwość, kabina sama wystawi wam receptę, i na miejscu sprzeda z podręcznej apteczki odpowiednie lekarstwo.

Jeśli wasz stan zdrowia się nagle pogorszy, albo – nie daj Boże – zasłabniecie, kabina zaalarmuje pogotowie i sama was tam odwiezie. Myślicie, że to fantastyka? Wszystkie te technologie już są dostępne, a pojazdy bez kierowców także nikogo już nie dziwią.

Największa przeszkoda na chwilę obecną to problemy biurokratyczne – trzeba przecież do tego dopasować prawo drogowe, prawo ubezpieczeniowe i przepisy regulujące pracę służby zdrowia, prawa pacjenta i działalność aptek. No i stworzyć odpowiednio zsynchronizowany system z centralną bazą danych.

Biorąc pod uwagę, że niektóre tradycyjne przychodnie nadal mają nadal problemy z obsługą zwykłych telefonów, może się więc okazać, że po raz kolejny urzędnicy nie są w stanie nadążyć za rozwojem technologii.

A co z lekarzami pierwszego kontaktu i pracownikami laboratoriów w przychodniach, których rolę przejmą jeżdżące inteligentne kabiny? Oj, będzie lament.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow