Lewacki faszyzm w Szwecji: palą na stosach dziecięce książki o Pippi Pończoszance! “Bo rasistowskie”

By Dział: Społeczeństwo | 15 lipca 2017

Sceny jak z hitlerowskich Niemiec lat 30-ch.

Władze szwedzkiej gminy Botkyrka koło Sztokholmu nakazały spalenie popularnych książek o przygodach Pippi Pończoszanki autorstwa Astrid Lindgren, na których wychowały się nie tylko całe pokolenia Szwedów, ale dzieci na całym świecie. Powód: uznano je za rasistowskie, gdyż zawierają wyrażenie “Król Murzynów”.

Władze Botkyrka twierdzą, że niszczenie “niesłusznych” książek jest wyrazem “wielokulturowej polityki” ich gminy i poprawności politycznej. “Czy wiecie, że dziś w Szwecji pali się książki?” – pyta oburzony tym dziennikarz śledczy Janne Josefsson na antenie szwedzkiego radia.

Tymczasem biblioteczne władze zastępują wszystkie niszczone książki “Pippi na Południowym Pacyfiku” ich “poprawionym” wydaniem z 2015 r. W oryginale Pippi mówi o swoim zaginionym na morzu ojcu, że “tata wciąż żyje i jest Murzyńskim Królem”. Obecnie “Murzyńskiego Króla” zastąpiono określeniem “Król Mórz Południowych”.


“Przestarzałe wyrażenia, które mogą być postrzegane jako rasistowskie, zastąpiliśmy nowymi” – tłumaczą władze biblioteki, która już wcześniej zasłynęła z tego, że odmawiała czytelnikom wypożyczania tej książki. Skrytykował ją wtedy za to nawet szwedzki Rzecznik Praw Obywatelskich.

Dodajmy, że niszczona jest nie tylko popularna Pippi, gdyż – jak przyznaje biblioteka – “podobne procedury zastosowano także wobec innych odrzuconych książek”. “Naziści palili marksistowską literaturę, bo uważali ją za niewygodną. Tutaj pali się ją z innych powodów i uważam, że trzeba o tym mówić” – podkreśla szwedzki dziennikarz.

“Kiedy ktoś z powodów ideologicznych pali książki, coś we mnie się odzywa. Czy naprawdę chcemy, żeby te książki zniknęły? Czy nie powinniśmy pozostawić ich, abym w przyszłości mógł pokazać dzieciom, jak dawniej mówiono?” – pyta Janne Josefsson w wywiadzie dla “Expressen”.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow