Tania żywność, tania odzież. Brexit = wzrost poziomu życia. “Odciąć martwą rękę UE!”

Spadek cen i więcej pieniędzy w portfelach Brytyjczyków.

Ceny żywności, ubrań, alkoholu i innych produktów w Wielkiej Brytanii spadną średnio o 20 proc. dzięki wyjściu kraju z Unii Europejskiej – ocenia w rozmowie z Daily Express brytyjski deputowany z Partii Konserwatywnej, Jacob Rees-Mogg.

“Dzięki Brexitowi standard życia wzrośnie, gdyż znikną wszystkie taryfy narzucone brytyjskiej gospodarce przez UE. Rynki całego świata staną teraz przed nami otworem. Nie musimy się już martwić o karne opłaty w przypadku żywności, odzieży, wina, czy obuwia” – cieszy się deputowany, były członek Komisji Skarbu.

Przewiduje on, że wzrośnie także jakość sprzedawanej żywności, gdyż wymusi to prawdziwa konkurencja. “Najubożsi obywatele Wielkiej Brytanii dostrzegą znaczący wzrost dochodów w swoim portfelu i będzie to również dobre dla gospodarki jako całości” – zapewnia Rees-Mogg.


“Jak to zrobimy? Po prostu będziemy kupować żywność z krajów, gdzie jest ona tańsza niż w Unii. Lepiej kupić pomarańcze z Florydy niż z Hiszpanii, gdyż są tańsze o 20 proc.” – tłumaczy polityk. Jeszcze większego spadku cen można oczekiwać w przypadku odzieży i obuwia, które na skutek unijnych taryf są obecnie nieproporcjonalnie drogie – ocenia brytyjski deputowany.

Inny przykład – to chociażby wino, na które obowiązuje 30-procentowa taryfa, jeśli sprowadza się je spoza UE. “Niby dlaczego mamy płacić za nie drożej, żeby chronić producentów z Francji czy Włoch, skoro możemy kupić znacznie taniej z Australii, czy Ameryki?” – pyta Rees-Mogg.


“Dzięki spadkowi cen ludziom w portfelach zostanie więcej pieniędzy. Będą mogli sobie kupować za to inne dobra konsumpcyjne, oszczędzać, albo inwestować. Skorzystają na tym również firmy, gdyż pieniądz będzie szybciej krążył” – zauważa były członek Komisji Skarbu.


Ubolewa też, że społeczeństwu nie przedstawia się tych konkretnych korzyści, a w zamian przeciwnicy Brexitu karmią je wizją rzekomego “mroku i zatracenia”, które ma on jakoby spowodować i jak mantrę powtarzają, że “rozpaczliwie potrzebujemy unijnej ręki aby się utrzymać na powierzchni”.

“Otóż wcale nie potrzebujemy tej martwej ręki i dlatego tak, a nie inaczej, głosowaliśmy w referendum” – podkreśla brytyjski deputowany.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow