Film “Dunkierka” zbiera baty: “Za mało Francuzów, murzynów i kobiet” (FOTO)

By Dział: Ciekawostki Historia | 25 lipca 2017

W czasie gdy nowe arcydzieło wojenne w reżyserii Christophera Nolana bije rekordy oglądalności na całym świecie, lewackie elity są oburzone.

Przypomnijmy, że film z Tomem Hardym i Harrym Stylesem opowiada o ewakuacji alianckich żołnierzy z francuskiego portu podczas II Wojny Światowej. Widzowie oglądają go z zapartym tchem, płaczą na nim weterani i niemal wszyscy zgodnie przyznają, że jest to murowany kandydat do Oscara. “Wciska w fotel, genialne zdjęcia, wiernie pokazane realia” – piszą recenzenci.

Ale nie wszyscy. Oto dziennikarz USA Today Brian Truitt zarzucił bowiem reżyserowi, że w jego filmie… “jest za mało kobiet, a wśród wykonawców głównych ról brak jest kolorowych aktorów”! Najwyraźniej lewacki “ekspert” nie pojął, że jest to film historyczny, który trzyma się realiów, a murzyni pod Dunkierką nie walczyli, ani – tym bardziej – nie dowodzili.

Równie dobrze można mieć pretensje o brak murzynów w “Krzyżakach” lub Arabów w “Panu Tadeuszu”. Niestety, najwyraźniej Truitt wychowywał się na tych poprawnych politycznie kinowych idiotyzmach, w których murzyni grają drużynę Robin Hooda, a muzułmanie oraz piękne dziewczyny stanowią obowiązkową połowę załogi łodzi Wikingów.


Oburzenie wybuchło także we Francji. Zdaniem tamtejszych krytyków, film Nolana “pomniejsza rolę Francuzów w II wojnie światowej”, gdyż pokazuje ich za mało. “Ten film prezentuje zjadliwą nieuprzejmość i godną ubolewania obojętność” wobec roli Francji w ewakuacji alianckich żołnierzy z Dunkierki w 1940 r. – pisze “Le Monde”.

“Dlaczego film nie pokazuje 120 tys. francuskich żołnierzy, którzy również zostali wtedy ewakuowani? Gdzie jest 40 tys. Francuzów, którzy poświęcili się aby bronić miasta przeciwko przeważającej sile wroga?” – pyta recenzent Jacques Mandelbaum.



Do chóru oburzonych dołączył też francuski recenzent Gary Assouline w “Huffpost France”: “Anglosasi mają nieprzyjemną skłonność do przedstawiania wyczynów armii brytyjskiej i pomijania armii francuskiej” – pisze krytyk.

“Niech sobie Francuzi zrobią swój własny film i tam niech sobie opowiedzą o swoim narodowym bohaterstwie” – odparowuje tę krytykę “Times”. Tak, tak, my w Polsce dobrze przecież wiemy jakim to wielkim bohaterstwem wykazali się Francuzi w czasie II wojny.

Najbardziej kuriozalna krytyka przyszła jednak z Moskwy. “Dunkierka wcale nie była taką chwalebną kartą w historii” – pisze portal Mirf.ru. “To celebrowanie brytyjskiego tchórzostwa” – piszą inni rosyjscy krytycy, zapominając najwyraźniej, że w tym czasie sowiecka Rosja miała z Hitlerem pakt o nieagresji, masowo wysyłała mu surowce, a wcześniej pomogła pokonać Polskę.

Ale jeśli komuś naprawdę brakuje w tym filmie murzynów i Arabów to nie martwcie się. Już wkrótce w Wielkiej Brytanii wchodzą nowe wytyczne Brytyjskiej Akademii Filmowej, zgodnie z którymi promowanie wszelkich “różnorodności” i “mniejszości” w filmach stanie się obowiązkowe. A zanim pójdziesz na “Dunkierkę” zobacz trailer filmu (WIDEO).

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow