Amerykańskie B-1 gotowe uderzyć na Koreę! Rosja ogłasza alarm sił rakietowych

By Dział: Armia i Wojna Polityka | 11 sierpnia 2017

Na początek Stany Zjednoczone użyją tylko bomb konwencjonalnych.

Amerykańskie bombowce strategiczne B-1 Lancer dokonają prewencyjnego uderzenia na wyrzutnie rakiet balistycznych i poligony jądrowe Korei Północnej – potwierdzili w rozmowie z NBC News czterej wysocy rangą oficerowie Pentagonu.

Do ataku, który nastąpi z oddalonej o 3,3 tys. km bazy Andersen na wyspie Guam potrzebny jest tylko ostateczny rozkaz prezydenta Donalda Trumpa. Dodajmy, że to właśnie baza USA na Guam ma być celem ataku rakiet Korei Północnej, którym zagroziły wcześniej władze w Phenianie.

Według źródeł wojskowych, ataku prewencyjnego USA dokona 6 bombowców B1, które od maja odbyły 11 treningowych lotów symulujących taki atak na Koreę Północną i są już w pełnej gotowości. Celem uderzenia ma być ok. 20 koreańskich wyrzutni rakietowych i poligonów.


Bombowce zostaną naprowadzone na cel przez satelity i drony i będą eskortowane przez myśliwce. Jednocześnie sygnały koreańskich stacji radiolokacyjnych mają w czasie ataku zostać zakłócone przez amerykańskie samoloty do prowadzenia wojny radioelektronicznej.

Po drodze amerykańskie bombowce mają zostać zatankowane w powietrzu. Zrzucą na Koreę Północną ładunki konwencjonalne – broń jądrowa nie zostanie w tym ataku użyta. Bombowce B-1 mogą bowiem przenosić po 84 bomby 500-funtowe, ale nie atomowe.

Zdaniem ekspertów wojskowych, do ataku wyznaczono celowo takie “nienuklearne” bombowce, aby uspokoić obawy Chin i Rosji. “Ten wariant ataku wydaje się prowadzić do najmniejszej eskalacji konfliktu” – ocenia były szef sił NATO w Europie, admirał James Stavridis.


“Jesteśmy gotowi do błyskawicznego i śmiertelnego dla wroga reagowania naszymi przeważającymi siłami, w czasie i miejscu, które sami wybierzemy” – oświadczył dowódca amerykańskich Sił Powietrznych Pacyfiku gen. Terrence O’Shaughnessy. Dodał, że obowiązkiem USA jest ochrona ich sojuszników w tym regionie, zagrożonych przez koreański szantaż nuklearny.

Eksperci obawiają się jednak, że w odpowiedzi na amerykański atak Korea Północna zaatakuje rakietami i bronią chemiczną oddalony o zaledwie kilkadziesiąt km od granicy Seul – stolicę Korei Południowej, a może także bazę Guam.

Rządowe gazety w Korei Północnej ostrzegają, że jakikolwiek amerykański atak na jej terytorium “rozpocznie wojnę nuklearną i doprowadzi do III wojny światowej”. Tymczasem Rosja ogłosiła stan podwyższonej gotowości swoich wojsk obrony przeciwlotniczej na Dalekim Wschodzie – podaje RIA Novosti.

Były szef Komisji Obrony i Bezpieczeństwa Rady Federacji Wiktor Ozierow przyznał, że Rosja obawia się skutków błędnego naprowadzania na cel rakiet jądrowych Korei Północnej. “Prawdopodobieństwo popełnienia przez nich błędu jest bardzo wysokie” – ocenił rosyjski deputowany.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow