Zarzynany na oczach ludzi. W końcu pada strzał (WIDEO)

By Dział: Przestępczość i Terror W popularnych | 20 września 2017

Bezsilne przyglądanie się takiej egzekucji może pozostać w pamięci na zawsze.

Ataki nożownicze w przepełnionej imigrantami Kanadzie są już niemal na porządku dziennym. W samym Toronto media nieustannie donoszą o kolejnych nożowniczych atakach, starannie pomijając informację kto jest ich sprawcą. Tak było też w tym przypadku, dlatego nie wiemy, czy tego bestialskiego ataku dokonał imigrant czy miejscowy.

Rano mieszkańców domów przy Driftwood Avenue obudziły głośne krzyki i trąbienia klaksonów. Gdy wyjrzeli przez okna ich oczom ukazał się straszny widok. Na rogu ulicy jeden mężczyzna dosłownie zarzynał drugiego, raz po raz dźgając go nożem. Mimo to ofiara usiłowała się podnieść, ale padała pod kolejnymi ciosami.

Przechodnie bali się podejść, aby samemu nie dostać nożem. Mogli jedynie krzyczeć i wzywać policję, a niektórzy wykorzystali okazję do kręcenia tej strasznej sceny komórkami. Na nagraniu widać jak pod mordowanym mężczyzną gromadzi się coraz większa kałuża krwi.


Wreszcie po kilku minutach na miejscu pojawił się policjant. Napastnik nie zareagował na jego wezwanie, aby się cofnął i rzucił nóż. Wtedy funkcjonariusz strzelił i nożownik padł na chodnik. To był już ostatni moment. Ofiara przeżyła, chociaż w ciężkim stanie walczy o życie w szpitalu. Jeszcze jeden – dwa ciosy i byłoby po wszystkim.

Przeżył również napastnik – także leży w szpitalu. Niestety, policja nie podaje jakiej jest narodowości, ani jaki był motyw ataku. Również poprawni politycznie dziennikarze są już wytresowani, aby “nie drążyć” takich tematów.


Padają jedynie drugorzędne szczegóły, że ofiara miała 60 lat, a nożownik 29, co niczego oczywiście nie wyjaśnia – to takie pozory informacji chętnie uprawiane przez media Kanady, Niemiec, czy Szwecji.


Ale z takiego przemilczania faktów też można się niejednego domyślić, gdyż kiedy jakiegoś przestępstwa dokonuje nie-imigrant, wtedy informacja jest obszerna, podawane jest imię i pierwsza litera nazwiska, a czasem całe nazwisko i inne szczegóły na temat sprawcy.

Po tym ataku toczy się także śledztwo w sprawie zasadności użycia broni palnej przez funkcjonariusza. Naszym zdaniem, w tej sytuacji nie miał on innego wyjścia.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow