Lewacka histeria! Szkoła wzywa policję z bronią do 9-latka bo powiedział…

By Dział: Przestępczość i Terror Społeczeństwo | 7 października 2017

To co wydarzyło się w szkole podstawowej w Collingswood w amerykańskim stanie New Jersey zasługuje na Nobla w kategorii kretynizmu.

Jak donosi “Huffington Post”, dyrekcja szkoły pilnie wezwała policję po tym jak 9-letni chłopiec z III klasy źle wyraził się o ciasteczkach, którymi poczęstowano uczniów, potocznie zwane z racji brązowego koloru “brownies”.

“Te brownies są niedobre” – burknął sobie pod nosem chłopak i pewnie nic by się dalej nie stało, gdyby nie podsłuchał tego inny uczeń, który natychmiast poskarżył nauczycielce, że jego kolega “wygłosił rasistowski komentarz”.

Pech chciał bowiem, że słowem “brownies” pogardliwie określa się także czasem w USA Murzynów. Nauczycielka wpadła w szał i pobiegła do dyrekcji, a ta wezwała policję. Na miejsce przybył natychmiast funkcjonariusz z bronią, który wziął tego “groźnego przestępcę” na przesłuchanie.


“Powtórz mi, co dokładnie powiedziałeś? Dlaczego to zrobiłeś?” – pytał groźnie stróż prawa trzęsącego się ze strachu chłopca. Jego matka Stacy dos Santos jest oburzona. “Kogo on niby obraził? Stał tam zupełnie sam przed wielkim policjantem i patrzył na jego pistolet w kaburze. Nikt się za nim nie ujął” – mówi kobieta.

Na drugi dzień chłopiec ze strachu nie poszedł do szkoły. Tymczasem policja złożyła raport w jego sprawie do stanowych służb zajmujących się przestępstwami niepełnoletnich.

“Musimy takie rzeczy robić” – tłumaczy szef policji w Collingswood, Kevin Carey. “To polecenie wydane przez Biuro Prokuratora Stanowego. Mamy jeździć do szkół po każdym najdrobniejszym nawet zgłoszeniu o charakterze rasowym i wszczynać pełnowymiarowe śledztwo w sprawach, które dotychczas nauczyciel sam załatwiał z uczniem” – przyznaje szeryf.


Jak ujawnia portal Philly.com, do podobnych zdarzeń policja w mieście wyjeżdża więc teraz po 5 razy dziennie. Ostatnio interweniowała na przykład kiedy jakiś 13-letni uczeń coś niegrzecznie odburknął nauczycielowi. “Co będzie dalej? Czy mamy wysyłać dzieci do szkoły zapisując im od razu na kartce numer do adwokata?” – pyta redakcja portalu.

Trudno nie zauważyć, że zachodni świat ogarnia jakaś przerażająca lewacka choroba umysłowa. To już nie jest zwykła poprawność polityczna. To jakaś zbiorowa nasilająca się histeria, jeśli wręcz nie opętanie, od którego wolne są już chyba tylko kraje naszego regionu Europy.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow