Wielkie Żarcie! Uwięziony w supermarkecie zjadł produkty za 8 tys. USD

By Dział: Ciekawostki W popularnych | 9 października 2017

Ile można zjeść kiedy zamkną cię na noc w sklepie? Tym razem trafili na mistrza.

Wędliny, przekąski, cukierki, ciastka. 47-letni Liam Norris miał chyba wrażenie, że trafił do raju dla obżartuchów. I wszystko za darmo. Mężczyzna twierdzi, że w niedzielę, na kilka minut przed zamknięciem supermarketu Kroger w Oakland, poszedł do toalety i wtedy nagle zgasły światła, a ochrona nie zauważyła go i zamknęła sklep.

Został sam w wielkim supermarkecie. Twierdzi, że wpadł w panikę, a nie mógł zadzwonić po pomoc bo komórkę zostawił w samochodzie. Kiedy jednak trochę ochłonął, postanowił miło spędzić czas na ucztowaniu – donosi WorldNewsDaily.

Kiedy w poniedziałek znalazła go poranna zmiana, korytarze supermarketu były tak zawalone pustymi opakowaniami, że wyglądało to jak po przejściu tornada. Kierownictwo sklepu rzuciło się do liczenia strat wyrządzonych przez uwięzionego skrytożercę i oszacowało je na 8 tys. USD.


Bilans jest następujący: 15 kg wędlin, 3,5 kg sera, 74 suche przekąski z wołowiny, ponad 100 tostów, ok. 60-70 batoników czekoladowych, ok. 60 ciastek – donutów, 7 pudełek ciasteczek czekoladowych, 4 pudełka ciasteczek “brownies”, 9 opakowań ciasteczek cynamonowych, 5 słoików z “pańską skórką”, lista jest zresztą znacznie dłuższa.

Do tego wypił 17 puszek coca-coli, 9 litrów soku pomarańczowego, 5 energetyków i ponad 2 litry syropu klonowego. I to wszystko pochłonął w zaledwie 8 godzin. Norris twierdzi, że zjadał to “z nerwów”. Jakim cudem nie umarł z przejedzenia? Trudno powiedzieć.


Kierownictwo sklepu nie wierzy w to wyjaśnienie i jest przekonane, że mężczyzna starannie to sobie zaplanował. Lokalne biuro szeryfa wszczęło dochodzenie, czy obżartuch padł ofiarą zaniedbań personelu supermarketu, czy zrobił to celowo.


Każdego roku w amerykańskich sklepach dochodzi do kilkudziesięciu przypadków uwięzienia klientów po godzinach. Większości “ofiar” udaje się szybko powiadomić ochronę, żeby ich uwolniła, ale zdarzało się już, że ludzie spędzili w sklepie całą noc. W 2016 r. 71-letni rekordzista spędził w piekarni całe Boże Narodzenie.

Na ogół kierownictwo sklepów nie obciąża uwięzionych kosztami zjedzonej przez nich niewielkiej ilości produktów, uznając że mieli w tym czasie prawo coś zjeść. Jednak nigdy wcześniej nikt nie pożarł na raz aż tyle towaru.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow