Córki ofiary zamachu pozwały Facebooka, Twittera i Google za “wspieranie ISIS”!

By Dział: Przestępczość i Terror Społeczeństwo | 10 października 2017

Niesamowity pojedynek: trzy dziewczyny kontra medialny Goliat, czyli trzy największe giganty internetowe na raz.

Rodzina turysty z Kalifornii, który zginął w zamachu terrorystycznym w Barcelonie, pozwała serwisy Facebook, Twitter i firmę Google za “branie udziału w pomocy, wspieraniu i świadomym udzielaniu zasobów Państwu Islamskiemu”.

Chodzi o zamach z 17 sierpnia br., kiedy islamista wjechał furgonetką w tłum pieszych na bulwarze La Rambla. 42-letni Jared Tucker z USA, którego trzy osierocone córki pozywają obecnie trzy wielkie serwisy, był jedną z 13-tu osób, które wtedy zginęły. Zginął kiedy świętowali z żoną w Hiszpanii rocznicę ich ślubu.

Jak donosi “New York Post”, w pozwie przeciwko trzem serwisom napisano, że firmy te “przez wiele lat świadomie i lekkomyślnie dostarczały grupie terrorystycznej ISIS kont do korzystania z ich sieci społecznych jako narzędzia rozprzestrzeniania ekstremistycznej propagandy, pozyskiwania funduszy i przyciągania nowych rekrutów”.


Trzy dziewczyny reprezentuje na procesie ich matka oraz adwokat Danelle Sinclair. Rozprawa będzie się toczyć przed Sądem Okręgowym Północnej Kalifornii. Zdaniem prawników, wynik tego procesu będzie zależał od tego jak sąd zinterpretuje amerykański Akt Sprawiedliwości przeciw Sponsorowaniu Terroryzmu.

Prawnikom medialnych koncernów raczej trudno będzie udowodnić, że nie wiedziały one, iż ich serwisy były masowo wykorzystywane przez terrorystów. Linia obrony będzie więc pewnie polegać na próbie udowodnienia, że kierownictwo Facebooka, Twittera i Google nie miały odpowiednich narzędzi aby wykrywać i blokować te treści.

Ponadto serwisy będą pewnie starały się przekonać sąd, że nie ma dowodów, iż ten konkretny zamach w Barcelonie był skutkiem islamskiej propagandy w Internecie. Chyba, że sami sprawcy zamachu przyznają, iż tym się właśnie kierowali.


Dodajmy, że obecnie zarówno Facebook, jak i Google, do którego należy też serwis YouTube, deklarują ostre zwalczanie treści ekstremistycznych w Internecie i chcą nawet wykorzystać do tego sztuczną inteligencję.

Również Twitter zablokował prawie milion kont promujących terroryzm. Na procesie może jednak paść pytanie, dlaczego zaczęli robić to tak późno, kiedy na całym świecie od dawna lała się już krew.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow