Po prostu zniknęli. W sytuacji elementarnego braku kontroli nad imigrantami trudno mówić o jakimkolwiek bezpieczeństwie.

Chrześcijańscy księża i pastorzy w Niemczech są nie mniej zaskoczeni niż tamtejsze władze.

“Chcę być dumny z kultury i nauki, a nie z Iskanderów i Buków”, “Nie ma na służbę zdrowia, edukację, emerytury, ale jest na wojnę” – takie transparenty trzymali uczestnicy protestu rosyjskiej opozycji w Rostowie pod hasłem “Za Rosję bez dyktatury”.