Dla prawosławnych mieszkańców rosyjskiej stolicy to szok. Co na to Cerkiew?

“W samym sercu Europy może wybuchnąć nowa wojna religijna” – ostrzegła ukraińska opozycja.

To bez wątpienia najbardziej kuriozalna decyzja w całej historii czołowej organizacji praw człowieka Amnesty International. Co prawda czyn, którego dopuścił się “więzień sumienia” był nie mniej kretyński niż kara, jaką wymierzyły mu za to rosyjskie władze.


Dla każdego chrześcijanina słowa, które padły z ust prawosławnego dostojnika Patriarchatu Moskiewskiego to szok. Protojerej Wsiewołod Czaplin otwarcie wezwał do łamania Bożego przykazania “Nie zabijaj”.

Ukraiński parlament oficjalnie zwrócił się do najwyższego zwierzchnika prawosławia – Patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I o przyznanie autokefalii Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Oznacza to, że Cerkiew może przestać podlegać Patriarchatowi w Moskwie.