“Nikt więcej nie będzie na procesie zakładał tego, co mu się podoba” – zapowiedział Recep Erdogan.

Największa po amerykańskiej armia NATO może zwrócić się przeciwko Zachodowi.

Turcja zdecydowanie nie jest dla Turków bezpiecznym miejscem.


Władze Turcji dokonały masowych aresztowań działaczy kurdyjskich. To odwet za sobotnie zamachy bombowe koło stadionu w Stambule, w których zginęły 44 osoby, a 149 zostało rannych. Większość ofiar tych zamachów to tureccy wojskowi i policjanci.

To już chyba ostateczny koniec nadziei Ankary na członkostwo w Unii Europejskiej. Stajemy jednak w obliczu poważnego zagrożenia.

Prezydent Turcji Recep Erdogan oskarżył Unię Europejską o wspieranie terroryzmu.

“Te miasta należą do Turków!” – oświadczył prezydent Turcji Recep Erdogan w przemówieniu wygłoszonym do tysięcy uczestników ceremonii otwarcia nowej uczelni w Bursie.

“Poczekajcie, cierpliwości. Nawet 12 miesięcy może okazać się za mało” – oświadczył turecki prezydent Recep Erdogan w czasie spotkania z lokalnymi władzami w Ankarze.

Władze w Ankarze znalazły świetny sposób, żeby jeszcze bardziej rozdrażnić Stany Zjednoczone. W odpowiedzi dostały dwa szybkie ciosy z Brukseli i Paryża.

Na gładkiej fasadzie oficjalnych uścisków i zapewnień o współpracy znowu zaczynają rysować się ostre sprzeczności. Czy nagła “miłość” prezydenta Recepa Erdogana do Władimira Putina, która tak przeraziła dotychczasowych sojuszników Turcji w NATO, może okazać się tylko przelotnym romansem?