“Rozbłysk był tak jasny jak Słońce” – alarmowali policję przerażeni Amerykanie.

Kolejna farsa wyborcza na Białorusi była tak nudna, że nie zasługiwałaby na żadną uwagę, gdyby nie zdumiewające zdarzenie, które miało miejsce w jej trakcie.

Seria potężnych wybuchów wstrząsnęła ośrodkiem NASA na Przylądku Canaveral na Florydzie. Wiadomo już, że eksplodowała amerykańska rakieta kosmiczna Falcon 9 należąca do korporacji SpaceX.

Mrożące krew w żyłach sceny, niczym z filmu o zombie, rozegrały się w Tequesta na Florydzie. Nikt nie potrafi pojąć, co się nagle stało z 19-letnim studentem, który dokonał tak potwornej zbrodni, ani jak to możliwe, że czterech rosłych policjantów nie było go w stanie obezwładnić.

Amerykańską opinią publiczną wstrząsnęły dwa kolejne przypadki kretyńskiej wręcz brutalności policji wobec czarnoskórych. Jeśli tak dalej pójdzie to kolejne rozruchy na tle rasowym są w USA niemal pewne.