Zaraza może wybuchnąć zaledwie 50 kilometrów od naszych granic i błyskawicznie przenieść się do Polski.

Kult ludobójczej zbrodni sięgnął na Ukrainie szczytu.


Potężna eksplozja wstrząsnęła w czwartek kopalnią “Stiepnaja” w Głuchowie w Obwodzie Lwowskim.

Czy katastrofa ekologiczna tuż przy polskiej granicy jest na wiosnę nieuchronna?

Złocony napis po polsku: Galicyjska Kasa Oszczędności widoczny jest – jak przed wojną – z dużej odległości.

O wożeniu ich do Przemyśla miał rozmawiać z prezydentem Robertem Chomą. Tyle, że władze Ukrainy… właśnie wydały Chomie zakaz wjazdu!

Należący do ukraińskiego MSW zabytkowy XIX-wieczny Pałac Badenich w Obwodzie Lwowskim stanął w ogniu w nocy z wtorku na środę.

Odkryliśmy złoża gazu ziemnego w Obwodzie Lwowskim – poinformował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

Dostaliśmy „Wrocław za Lwów, Szczecin za Wilno”. Do tej pory wiele osób traktuje to jako oczywistość i uważa, że “wyszło nam to na lepsze”. “Sowieci dokonali wielu zbrodni, ale tu zyskaliśmy” – taki przekaz słyszymy nie raz. Pomijając, że niemoralny, to oparty na kompletnej niewiedzy. Mit o “sowieckiej przysłudze” wciąż straszy i ma się zupełnie dobrze.

Samochód należący jakoby do polskiego konsula, który na granicy w Rawie Ruskiej staranował protestujący tłum Ukraińców, poranił trzy osoby. Trafiły one do szpitala – twierdzą portale ukraińskie. Kierowca został pobity. Nadchodzą jednak sprzeczne informacje czy był to polski konsul.