Kompletna porażka, a szczęście było w zasięgu ręki.

“Sprawcy są gęsto owłosieni, mają duże rogi i kopyta” – podaje rysopis poszukiwanych Jeff Fisher z lokalnego Departamentu Policji.

Takich hurtowych ataków jeszcze nie było. Poziom złodziejskich “usług” we francuskiej stolicy wspiął się na wyższy szczebel.


W bardzo grzeczny i taktowny sposób obrobił 30 banków, aby 90 proc. swoich łupów rozdać biednym.

W rolach głównych, jak nietrudno zgadnąć, potomkowie przybyszów z Czarnego Lądu.

Jeśli chciała odpocząć od imigranckiej przemocy to wybrała sobie złe miejsce – Harlem.

8-osobowa banda islamska zaatakowała patrol rosyjskiej policji w Astrachaniu, zabijając na miejscu obu funkcjonariuszy i zabierając im broń.

Przez prawie rok ciułał kieszonkowe na wymarzony motor. Brutalnie mu go odebrali.