8-osobowa banda islamska zaatakowała patrol rosyjskiej policji w Astrachaniu, zabijając na miejscu obu funkcjonariuszy i zabierając im broń.

Przez prawie rok ciułał kieszonkowe na wymarzony motor. Brutalnie mu go odebrali.


Dramatyczne sceny rozegrały się przed wejściem do sklepu jubilerskiego.

“W ostatnim czasie, gdy zapada ciemność dochodzi do napaści na ludzi dokonywanych przez złoczyńców w kostiumach clownów. Celem brytyjskich clownów jest wywołanie przestrachu i niedowierzania. Prosimy obywateli Rosji aby mieli to na uwadze” – głosi ostrzeżenie wydane przez Ambasadę Federacji Rosyjskiej w Londynie.

Mieszkaniec Omska bez dwóch zdań powinien trafić do Księgi Rekordów Guinnessa. Jednego dnia nawywijał tyle, ile niejeden recydywista przez całe życie.

Francuska prasa bulwarowa ma w tym tygodniu o czym pisać. Aż trzy niecodzienne zdarzenia na raz.

Wygłodniały oddział separatystów zaatakował wojskowy magazyn rosyjskich konserw w Doniecku. Polała się krew.

20-osobowa bojówka zaatakowała i podpaliła budynek centrum telewizyjnego “Inter” w Kijowie. Są ranni. Policja biernie się przyglądała.

Wdarł się z kijem na stację benzynową. Na nagraniu z monitoringu widać jak okłada nim sprzedawczynię i jedną z klientek, a następnie rzuca się na funkcjonariusza policji.

Grożący ładunkiem wybuchowym napastnik, który zabarykadował się w środę w siedzibie Citibanku w Moskwie i wziął 7-miu zakładników, poddał się późnym wieczorem policji. Jego status społeczny i motywy okazały się dość nietypowe. 

Dwóch uzbrojonych w siekiery Czeczenów zaatakowało posterunek rosyjskiej policji drogowej koło miejscowości Bałaszycha pod Moskwą. Kolejne podawane przez władze wersje tej masakry są jednak coraz bardziej sprzeczne. Niektórzy podejrzewają, że… w ogóle nie było żadnego napadu.