Miejsce masowego sowieckiego ludobójstwa na Polakach i Białorusinach w Kuropatach pod Mińskiem nie zostanie zniszczone.

Członkowie ukraińskiego Korpusu Narodowego, który zrzesza m.in. weteranów nacjonalistycznego pułku “Azow”, przeprowadzili akcję czyszczenia pomników zdewastowanych przez nieznanych sprawców na polskim cmentarzu wojennym w Bykowni pod Kijowem.

Jak widać “białoruska liberalizacja” i przyjaźń “polsko – łukaszenkowska” mają się doskonale. Oto czego białoruskie dzieci uczą się w szkołach w oficjalnie zatwierdzonym przez reżim Aleksandra Łukaszenki podręczniku historii.

To najbardziej masowy jednorazowy akt sowieckiego ludobójstwa i… najbardziej zapomniany.

I nie wiadomo, czy kiedykolwiek go zobaczycie – przewodnicy nie prowadzą turystów do tych przeszywających lękiem zagadkowych miejsc, niczym z filmu grozy lub psychodelicznej gry komputerowej.

Strona rosyjska przez swoją agenturę na Białorusi, aktywnie usiłuje przekierować poszukiwania polskich oficerów z tzw. Białoruskiej Listy Katyńskiej na niewłaściwy kierunek, na Kuropaty.