Tajemnicze zapadlisko pojawiło się zupełnie nieoczekiwanie.

Wydawało się, że od południowego wschodu jest już bezpiecznie od kiedy Turcja na mocy umowy z UE zamknęła kanały przerzutu na Bałkany. Radość trwała krótko.

“Nikt więcej nie będzie na procesie zakładał tego, co mu się podoba” – zapowiedział Recep Erdogan.


Trzeba przyznać, że ma nie tylko wyrafinowany gust, ale także umie się zachować.

Władze w Ankarze wolą, żeby Państwo Islamskie pozostało, byle tylko Kurdowie nie urośli w siłę.

Amerykańska radykalna działaczka Antify postanowiła na pewien czas dać spokój Trumpowi i pomieszkać w Turcji ze swoim islamskim przyjacielem. Taki miły muzułmanin…

Przyjaźń prezydenta Recepa Erdogana z Władimirem Putinem okazała się bardzo krucha.

Największa po amerykańskiej armia NATO może zwrócić się przeciwko Zachodowi.